Ogrody a stres: Jak natura łagodzi napięcia

Ogrody a stres: Jak natura łagodzi napięcia

Pamiętam dzień, kiedy wizja posiadania swojego ogrodu stała się rzeczywistością. Pierwsze, co zrobiłam po przeprowadzce, to wyszłam do ogrodu. Mimo lutego i szarej pogody, już wtedy czułam, jak napięcie związane ze zmianą miejsca życia, powoli odpływa. Dziś, po roku spędzonym w tym miejscu, jestem pewna: ogród to nie tylko przestrzeń do uprawy roślin – to naturalna terapia przeciwstresowa.

Dlaczego kontakt z naturą działa uspokajająco?

Badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie czujemy wszyscy ogrodnicy: przebywanie wśród zieleni znacząco obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Sama zaobserwowałam, że nawet 15 minut spędzonych na pielęgnacji mojej rabaty ziołowej potrafi zdziałać cuda po intensywnym dniu przy komputerze. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o pozytywnym wpływie ogrodnictwa na zdrowie, polecam mój artykuł o tym, jak ogród wpływa na nasze samopoczucie psychiczne i fizyczne.

Ogród jako przestrzeń mindfulness

W dzisiejszych czasach wszyscy mówią o medytacji i uważności. A czy wiecie, że ogród to idealne miejsce do praktykowania mindfulness? Oto co sprawdza się u mnie:

  • Świadome obserwowanie wzrostu roślin
  • Skupienie się na drobnych czynnościach ogrodniczych
  • Wsłuchiwanie się w odgłosy natury
  • Celebrowanie kontaktu z ziemią podczas sadzenia roślin

Nawet moja Carmen, która zazwyczaj jest bardzo energicznym psem, w ogrodzie staje się spokojniejsza i bardziej zrelaksowana.

Praktyczne sposoby na wykorzystanie ogrodu w walce ze stresem

Stwórz własną oazę spokoju

W moim ogrodzie mam specjalne miejsce – niewielką ławeczkę ukrytą wśród wysokich traw ozdobnych. To mój codzienny punkt postojowy, gdzie piję poranną kawę i planuję dzień. Warto stworzyć taką osobistą przestrzeń, gdzie można się zatrzymać i złapać oddech.

Angażuj wszystkie zmysły

Projektując ogród antystresowy, pamiętajmy o stimulacji wszystkich zmysłów:

  • Wzrok: różnorodne kolory i faktury roślin
  • Słuch: szelest traw, śpiew ptaków
  • Węch: aromatyczne zioła i kwiaty
  • Dotyk: różne faktury liści i kory
  • Smak: własnoręcznie wyhodowane owoce i warzywa

Włącz elementy wodne

Dźwięk wody ma udowodnione właściwości uspokajające. W moim ogrodzie zainstalowaliśmy niewielką kaskadę wodną – jej delikatny szum skutecznie maskuje odgłosy cywilizacji i pomaga się wyciszyć. Jeśli interesują Cię inne sposoby na stworzenie przyjaznej przestrzeni, zajrzyj do mojego artykułu o tym, jak zaplanować wymarzony ogród.

Ogrodnictwo jako forma aktywnej relaksacji

Praca w ogrodzie to nie tylko siedzenie i kontemplacja. To także forma aktywności fizycznej, która pomaga rozładować napięcie. Przekopywanie grządek, przycinanie żywopłotu czy grabienie liści to świetne ćwiczenia, które nie tylko spalają kalorie, ale też pomagają "wyrzucić" z siebie stres.

Społeczny wymiar ogrodnictwa

Zauważyłam, że ogród może być też świetnym pretekstem do budowania relacji. Wymiana sadzonek z sąsiadami, wspólne planowanie przestrzeni z M. (który początkowo był sceptyczny wobec moich ogrodniczych zapędów, a teraz sam projektuje system nawadniania), czy nawet rozmowy z przypadkowymi przechodniami zachwycającymi się kwitnącymi różami – wszystko to tworzy pozytywne interakcje społeczne, które również pomagają redukować stres.


Refleksja na zakończenie:

Patrząc na to, jak mój ogród zmienił się w ciągu ostatniego roku, widzę w nim odbicie własnych przemian. Każda posadzona roślina, każda stworzona grządka to nie tylko zmiana w krajobrazie, ale też krok w stronę spokojniejszego, bardziej zrównoważonego życia. Ogród uczy nas cierpliwości, akceptacji zmian i tego, że niektóre rzeczy po prostu potrzebują czasu. W świecie, który wymaga od nas ciągłego pośpiechu, to bezcenna lekcja.

—Margo